“Jestem zbyt leniwy żeby zrobić cokolwiek” czyli jak wyrwać się z negatywnych przekonań o sobie

Co za przezabawne pytanie z tezą, nie! – z dwoma – jestem zbyt leniwy oraz nie da się w takiej sytuacji zrobić cokolwiek – oraz paradoksem. Bo nie da się żyć będąc zbyt leniwym by zrobić cokolwiek.

Oddychasz? Pijesz? Wydalasz? To jednak ‘cokolwiek’ robisz. Jedyny sposób żeby nie robić cokolwiek na tym świecie, to bycie martwym. A, że nie jesteś, więc mamy paradoks.

Przezabawne.

Jednakże, dzięki formie tego pytania, mogę ci dać garść bardzo pożytecznych wskazówek.

1. Przestań gadać ogólnikami.

Co to jest “zbyt”? albo “cokolwiek”, o które pytasz? I jak ci tu ktoś ma mądrze odpowiedzieć?

Hmm, tak naprawdę “przestań” również do niczego dobrego nas nie doprowadzi. To jest skupianie się na tym, co robisz źle, a jakoś tak jest świat jest skonstruowany, że zawsze dostajemy więcej tego, na czym się koncentrujemy. W takim razie:

Zacznij gadać konkretami

A potem się tego zwyczaju trzymaj. O jakie “cokolwiek” ci chodzi? Wzięcie się za siebie? Pracę? Relacje? Stan emocjonalny? Konkrety, konkrety.

2. Zacznij celebrować twoje działania.

Czyli innymi słowy, “przestań sobie dosrywać”. Sposób, w jaki zadałeś pytanie, pokazuje, że lubisz sam siebie dołować i mieszać z błotem. Jak już wykazałem w pierwszym akapicie, nie istnieje na świecie człowiek zbyt leniwy, żeby robić cokolwiek. Logicznie rzecz biorąc, takie pytanie jest paradoksalne. Coś w stylu “gdzie znaleźć suchą wodę”?

Już sam sposób sformułowania pytania świadczy o tym, że chcesz sobie dokopać, a nie szukasz odpowiedzi. Właściwym pytaniem byłoby konkretne “Jak zrobić X?” Bez żadnych generalizacji, ozdobników i osobistych wycieczek.

Takie pytanie świadczyłoby o tym, że szukasz konkretnych odpowiedzi, a nie usprawiedliwienia swojej niskiej samooceny i pasywności. Bo skoro jesteś “zbyt” leniwy, to można zrobić tylko “nickolwiek“, prawda?

Zamiast się skupiać na swoim lenistwie, skupiaj się na swoich akcjach. Zrobiłeś cokolwiek? Świetnie! Rozpoznaj ten moment i poświęć sobie kilka słów uznania. Dobra robota. Zrobione! Dałeś radę.

W ten sposób koncentrujesz się na swojej aktywności i dostaniesz (albo sam sobie dasz) w zamian więcej aktywności.

3. Zacznij mówić prawdę o sobie.

Czytaj: przestań sobie i o sobie kłamać. Zbyt leniwy na cokolwiek, dobre sobie! Przetrwałeś na tym świecie wystarczająco wiele lat, żeby się nauczyć czytać i pisać. To jest obiektywna prawda.

Możesz spokojnie przywołać setki i tysiące działań, które wykonałeś. I pewnie wiele z nich nawet znośnie, a niektóre ze świetnym rezultatem. To są fakty. I mów o nich, a nie o własnych wierzeniach wynikającej (prawdopodobnie) z niskiej samooceny.

Nie ma człowieka kompletnie złego, całkiem leniwego, nie nadającego się do niczego, itp. I nigdy nie było.

4. Zadawaj lepsze pytania.

Ludzki mózg jest wyszukiwarką pewnie z milion razy skuteczniejszą niż Google. W każdej sekundzie życia przetwarzamy prawie 12 milionów impulsów nerwowych, z których jedyni marne kilkadziesiąt dociera do naszej świadomości. Lecz jeśli tą cudowną maszynerię karmisz nędznymi zapytaniami, to zawsze otrzymasz nędzne odpowiedzi.

Twoje pytanie nie ma szans na wygrzebanie choćby grama przydatnej odpowiedzi. Wręcz przeciwnie, spośród miliardów możliwych odpowiedzi, twoja wyszukiwarka zawęzi rezultaty do garści najbardziej bezużytecznych, wynikających z zadanego pytania.


Przestań szukać sobie wymówek i usprawiedliwień. Czyli: zacznij szukać prawdziwych, konkretnych rozwiązań, skutecznych w twojej sytuacji.

Zmień sposób w jaki mówisz do siebie i jak zadajesz pytania.

Zacznij od najmniejszych działań i ciesz się nimi, żeby przekierować swoją koncentrację z negatywów na świętowanie swojej aktywności.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *