6 realnych sposobów żeby podwoić zarobki w przeciągu 4 lat

Widzę na to co najmniej kilkanaście sposobów, ale tutaj podam tylko kilka najbardziej realnych pomysłów. Poukładam je od najbardziej do najmniej prawdopodobnych.

1. Zarabiaj mało.

To najłatwiejszy sposób na świecie. Przecież udaje się większości ludziom, którzy rozpoczynają swoja karierę.

W wakacje przed piątym rokiem studiów zatrudniłem się w fabryce kuchenek gazowych na linii produkcyjnej. O ile pamiętam, zarabiałem tam grubo poniżej tysiąca na miesiąc.

Po studiach dostałem pracę jako informatyk w dziale wsparcia w firmie logistycznej. Na rozmowie kwalifikacyjnej powiedziałem, że chcę dwa tysiące brutto. Dali mi tyle netto (a nawet trochę więcej).

Bum! W mniej niż dwa lata bardziej niż podwoiłem swoje zarobki.

Jeśli zarabiasz grosze, podwojenie zarobków jest łatwe. Gorzej, kiedy już nieco bardziej okrzepłeś w swojej karierze.

2. Pracuj dwa razy więcej.

Na amerykańskim Twitterze pojawił mi się niedawno artykuł z New York Times’a jak to niektórzy spryciarze zatrudnili się w czasie pandemii na drugi etat. I zdalnie ogarniali dwie roboty na raz. Da się? Da się!

Oczywiście, raczej szkoda zdrowia, ale da się. A jeśli masz przed sobą 4-letni horyzont czasowy, to możesz to zrobić nieco mądrzej i stopniowo. Możesz zdobywać doświadczenie, co zwiększy twoją stawkę godzinową i szukać fuch na boku, albo pracy na część etatu.

A jeśli prowadzisz własną działalność, to trzeba złapać ze trzy razy więcej klientów w przeciągu tych czterech lat.

I ponownie historyjka z mojej pracy w firmie logistycznej – po ośmiu miesiącach pracy załapałem się na zdalne dyżury. Żadna przyjemność, magazyn i transport dzwonił do mnie w piątek, świątek i niedzielę. “Najfajniejsze” były telefony w środku nocy po ciężkim dniu pracy.

Ale z dyżuru wyciągałem jakieś 600 złotych miesięcznie więcej. Pracowałem więcej, ale i zarabiałem o 28% więcej, i to już po ośmiu miesiącach.

3. Zainwestuj w rozwój.

Swój rozwój, oczywiście. “Zainwestuj” nie oznacza pieniędzy, chociaż może to oznaczać, a czasami i musi. Szkolenia i certyfikaty rzadko są za darmo.

Bardziej chodzi tutaj o twój czas i przede wszystkim chęci. Podwojenie zarobków brzmi dumnie, ale poświęcanie tygodni i miesięcy, a może i lat na naukę, studia i praktykę, to codzienny znój, do którego potrzeba codziennej dawki motywacji. Samo się nie zrobi.

Często, “rozwój” nie musi oznaczać wcale dodatkowych zajęć, wystarczy poważnie traktować swoje obowiązki i zdobywać cenne doświadczenie w swojej pracy.

Kolejna historyjka: W Cyfrowym Polsacie pracował ze mną Paweł. Paweł był z Lublina i kiedy zatrudniał się w Warszawie, dał się złapać na niską, niemalże lubelską pensję. Ale kiedy ja opieprzałem się na maksa i robiłem tylko tyle, żeby mnie nie wylali, Paweł harował. Nie marnował czasu na łażenie po Internecie, tylko robił co do niego należało. A jak już to zrobił, to brał się za dodatkowe projekty. Uczył się fachu w trakcie roboty.

Zmieniłem pracę i kilka miesięcy później chciałem go ściągnąć do nowej firmy. Ale się spóźniłem, już pracował dla sieci kin i zarabiał 20% więcej niż ja w nowej firmie.

Rozwój nie musi również oznaczać tzw. “twardych” umiejętności. Ja zainwestowałem w rozwój osobisty, przezwyciężanie nieśmiałości, umiejętności interpersonalne. I przy tamtej zmianie pracy uzyskałem 30% wyższą pensję.

4. Zmień pracę.

W polskich realiach jest to często jedyny sposób na podwyższenie swoich zarobków. Jako pracownik dostałem może z osiem podwyżek. Ale dwie najpotężniejsze z nich (rzędu 30-50%) dostałem właśnie przy okazji zmiany pracy.

Jednak, żeby w cztery lata podwoić zarobki, to raczej musi wystąpić splot punktów #1, #3 i dopiero zmiana pracy. Zwykle mało zarabiasz, bo niewiele umiesz. Trochę doświadczenia, trochę nauki i twoja wartość na rynku pracy zwiększa się wystarczająco, żeby inny pracodawca dał ci pensję kilkadziesiąt procent większą.

5. Zmień karierę.

Czasami jesteś po prostu w takim segmencie rynku, że nad tobą jest tylko sufit (płacowy). I wtedy trzeba się przebranżowić. Po Internecie chodzą śmieszne artykuły typu “budowlaniec zrobił kurs programowania i zarabia 10 tysi na rękę!”.
Chociaż wróć, w polskich realiach dla budowlańca to mogłoby oznaczać obniżkę pensji 😀 Ale sprzątaczka…?

Płace w twojej branży to jedna sprawa, a druga to twoje własne talenty. Może jesteś przebojową osobą, która dusi się w księgowości, ale gdybyś wziął się za sprzedaż, to byś rozwalił system?
Jedno jest pewne – jeśli twoja praca jest zsynchronizowana z twoimi talentami, stajesz się bezkonkurencyjny. I możesz podwoić swoje zarobki, zwłaszcza, jeśli poprzednia branża kompletnie twoich talentów nie wykorzystywała.

6. Zbuduj własny biznes.

A najlepszą szansę na wykorzystanie swoich talentów, umiejętności i doświadczeń będziesz miał we własnym biznesie. Bo to ty określisz co, kiedy, jak i dla kogo będziesz robić. Własny biznes umożliwia zarabianie dzięki swoim pasjom zamiast mechanicznego wykonywania czynności, za które płaci ci pracodawca.

Lecz największą korzyścią z założenia własnej działalności jest to, że twoje wyniki finansowe zależą bezpośrednio od twoich działań. Oczywiście, koniunktura, itp. mają znaczenie, ale przecież wpływają również i na etaty. Jak przyjdzie kryzys, to dotknie wszystkich. Mając własną firmę masz większą kontrolę nad tym, jaka będzie twoja odpowiedź na kryzys.

No i nikt, poza rynkiem, nie będzie ci dyktował ile możesz zarobić.

Na bazie własnego doświadczenia stwierdzam, że podwojenie swojego wynagrodzenia we własnej działalności, jest jak najbardziej wykonalne.
Byłem strasznie trudnym przypadkiem – nie miałem żadnych cennych umiejętności, zaczynałem poniżej zera (pisanie w obcym języku, kilkaset milionów ludzi mówiących po angielsku od urodzenia miało nade mną przewagę), zdecydowałem się na zupełnie nową branżę, w dodatku potwornie konkurencyjną – pisanie.

6 realnych sposobów żeby podwoić zarobki
Moje tantiemy z Amazonu z kwietnia 2019


A jednak w cztery lata moje zarobki z książek i wszystkich pobocznych rzeczy mniej więcej zrównały się z moją pensją administratora baz danych z 2012 roku.


Wbrew pozorom, podwojenie swoich zarobków w cztery lata nie jest wcale takim trudnym działaniem. A pisanie tej odpowiedzi przypomniało mi, że najwyższy czas zabrać się za kolejne podwojenie moich zarobków. Nie robię się młodszy, a na starość mam odłożone tyle co na OFE i w ZUS.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *