3 nawyki, które ułatwiają ograniczanie wydatków

Oczywiście, że są takowe nawyki. Zapisywanie wydatków, planowanie budżetu, lista zakupów, inwestycje itp. Skupmy się na kilku z nich.

Zapisywanie wydatków

Największą korzyścią z zapisywania każdego wydatku (nawet zakupu lizaka czy paczki zapałek) wcale nie jest wyrobienie nawyku unikania zbędnego wydawania pieniędzy.
I owszem, jest to pewna korzyść, ale jest ona wtórna i wynika z korzyści pierwotnej. Tą zaś jest zwiększona samoświadomość wokół wydawania pieniędzy. I taka samoświadomość jest niezbędna każdemu utracjuszowi jak woda rybie.

Większość osób, które mają problem z wydawaniem pieniędzy najzwyczajniej w świecie kieruje się emocjami, a nie rozsądkiem. Sam akt zapisania swojego wydatku włącza świadomą część mózgu.
Na pełnym autopilocie możesz poczuć zapach świeżego chleba płynący z piekarni, wyciągnąć kartę i kupić sobie słodką bułę.
Ale, jeśli musisz po tym zapisać swój wydatek, tworzysz pewien bufor, sprawiasz, że musi się pojawić świadome przeprocesowanie tej informacji.

Continue reading

Jak oszukać inflację i zachować wartość oszczędności?

Phi, to proste. Wystarczy inwestować w coś, co ma wyższą stopę wzrostu niż inflacja.

Tzn. to brzmi bardzo prosto, ale w rzeczywistości jest sporo trudniejsze. Bo realna stopa inflacji w Polsce to około 3%.

A oprocentowanie na kontach oszczędnościowych oscyluje teraz około 0.1%. Nijak się nie da zarobić, prawda?

I tu mamy właśnie pierwszą, podstawową i najważniejszą lekcję inwestowania, jeśli z tej odpowiedzi wyniesiesz tylko to, to już będziesz “do przodu”:

Continue reading